Burda 8/2017.

Co u Was słychać? U mnie ostatnio dużo się dzieje. Zdążyłam uszyć drugą próbną wersje sukienki, później następną, aż zachorowałam i szlak trafił moje szycie. Wylądowałam nawet na tydzień w szpitalu. Teraz jest lepiej, ale zamiast szyć pakuje się, bo się przeprowadzam. To trochę potrwa, a później czeka mnie rozpakowywanie. Pocieszam się, że będę miała pokój szyciowo-komputerowy.  To sprzyja szyciu. Nic nie będę musiała chować :):):)

Jeśli chodzi o nową Burdę podoba mi się pierwsza sukienka i grafitowa w paseczki :) 
Ciekawią mnie rysunki techniczne. 

































aktualizacja 16.06










Komentarze

  1. Mam nadzieję, że problemy zdrowotne to już przeszłość. Życzę dużo zdrówka! Życzę również, aby przeprowadzka przebiegła sprawnie. Pokój do szycia na pewno zrekompensuje trudy pakowania i rozpakowywania. A Burdy już całkiem u mnie poszły w odstawkę i na razie nic nie zapowiada by miało to ulec zmianie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :):) Zazdroszczę, że odstawiłaś Burdę. Ja nie potrafię :):):) Z pokoju szyciowego bardzo się cieszę, a choroba niestety na całe życie to chyba ten wiek. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Dużo zdrowia życzę :-) Na pewno szycie będzie znacznie przyjemniejsze gdy maszyny i materiały będą mieć swoje własne miejsce, jest się z czego cieszyć. Burda mi się podoba, mam te same typy co Ty, może jeszcze inne sukienki się sprawdzą. Szykuje się niezły numer, czekam z niecierpliwością. Ramoneska w rozmiarze plus też się przyda pewnie. Chyba burda zaczyna się odbijać od dna, puk puk, w niemalowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Ten numer wydaję się fajny, ale plus size w ogóle mi się nie podoba no może ta kurtka jest fajna. W tym roku Burda mnie nie rozpieszcza :):)

      Usuń
  3. Dużo Zdrowia Ci życzę :) Fajnie,że będziesz miała swoją pracownię - też bym chciała,ale nie mam warunków... :(

    Co do zawartości: podobają mi się ze trzy rzeczy w tym numerze. Całość wydaje mi się nijaka i workowata i trochę wtórna... Kurtka z plus size jest ciekawa,ale po szyciu płaszcza na razie sobie odpuszczam kurtki i żakiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Do tej pory miałam przechodnie pokoje teraz wszystko oddzielnie :):) W końcu będę mogła zamknąć bajzel hihihi Ty też może kiedyś będziesz miała w końcu marzenia się spełniają :):):):) Czego ci życzę.

      Ja mam zaczęty płaszcz i skończyć go nie mogę :)

      Usuń
    2. Ja po przygodzie z szycie według Anna Moda mam dość kurtek...

      W sumie to mieszkam teraz w kawalerce i to tak jakby moja pracownia,bo stoi sztaluga z płótnem i maszyna na biurku ;)

      Marzeń chyba już nie mam w tej chwili. Może kiedyś coś sobie wymarzę...

      Usuń
    3. Mam zaczętą spódnicę z Anny i muszę powiedzieć, że spódnicy chyba nie skończę, bo za mocno ją zwęziłam, ale opis wszywania paska jest świetny i wyszedł mi perfekcyjnie.

      Miałam ci napisać, że jak to nie masz marzeń? Każdy ma. Pomyślałam chwilę i sama nie mogłam sobie przypomnieć jakie ja mam hahahhaha

      Jak się mieścisz w kawalerce to ja cię podziwiam. Ja chyba mam coś z zbieracza i upodobanie do mebli w których nic się nie mieści.

      Usuń
    4. To może inaczej: mam marzenia,ale bardzo odległe ;)

      Ja mam traumatyczne przeżycia po szyciu z Anny...

      Co do mieszczenia się w kawalerce to trochę rzeczy jest u moich rodziców jeszcze,ale to głównie kartony z książkami i jeden regał z książkami. Ubrania,torebki i buty zmieściłam bez problemu :) jakbym miała większe mieszkanie to miałabym jeszcze więcej rzeczy :D

      Usuń
  4. Ojej :( "Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie..." Mam nadzieję, że teraz już ze zdrowiem będzie dobrze. Taka słabość i bezsilność są okropne :/ A pokoju do szycia zazdroszczę :) Też mi się marzy pracownia.. Ha, zamykałabym się w niej na klucz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie ma zdrowia to jest wegetacja, ale co zrobić takie życie.

      Jeśli chodzi o pracownie to mały kącik dostanie mój mąż na komputer :):) Zamknięcie wykluczone.

      Usuń
  5. Anonimowy21.6.17

    Życze powrotu do zdrowia 😊 a co do burdy to moj komentarz bedzie krotki...znow same scierki a nie ubrania,total porazka

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy14.7.17

    Great post.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz